W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Marchewka z kminem rzymskim

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Przystawka

Marchewka z kminem rzymskim

Jarzynka dla wielbicieli kminu rzymskiego - czyli na przykład dla mnie. Tradycyjnie podaje się taką marchewkę na przystawkę, ale równie dobra jest jako dodatek do kurczaka lub duszonego królika.

Kraj pochodzenia: Maroko

Liczba porcji: 4

Czas przygotowania: szybkie

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • 1/2 kg marchewki
  • łyżka ziaren kminu rzymskiego
  • oliwa z oliwek
  • sok z cytryny
  • kawałek skórki z pomarańczy
  • natka pietruszki

Marchewka z kminem rzymskim - Opis przyrządzania:

Marchewki obieramy, płuczemy i kroimy w talarki (czyli krążki o grubości monety). Marchewkę wkładamy do garnka i dolewamy szklankę wody. Dodajemy kmin rzymski, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny i skórkę pomarańczową. Solimy i - pardon - pieprzymy. Gotujemy na średnim ogniu przez 20 minut, bez przykrywki. Jeśli woda się wygotowuje, dolewamy troszkę - tyle, żeby marchewka się nie przypaliła. Marchewkę odstawiamy, by wystygła niemal zupełnie. Podajemy na letnio, posypaną siekaną natką pietruszki.

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: wegetariańska

Kiedy przygotować Marchewka z kminem rzymskim: można zrobić wcześniej

Okazja: codziennie

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: klasyczna

Wersja do druku

Podobne do Marchewka z kminem rzymskim przepisy:

  • Pyszna smażona marchewka Pyszna smażona marchewka
    To jest moje własne dzieło, z którego jestem naprawdę dumna. Nie dlatego, że wymagało jakiejś szczególnej pracy, namysłu, czy inwencji, ale dlatego, że pomyślałam, zrobiłam i wyszło bardzo pysznie. Naprawdę.
  • Szczęśliwy gulasz z siedmiu warzyw Szczęśliwy gulasz z siedmiu warzyw
    Szczęśliwy, bo marokański - a w Maroku siedem to liczba kojarząca się ze szczęściem. W tym daniu mamy właśnie tyle warzyw: marchewkę, rzepki, fasolkę, dynię, cebulę, pomidory i groch włoski. Porcja jest ogromna, na osiem osób, ale gulasz można zamrozić w porcjach i mieć na "zaś". Zdjęcie (też szczęśliwe) Anny Nowak.
  • Roladki z soli z sosem z zielonego groszku
    Zwijanie filetów z soli w roladki ma swój, nie tylko estetyczny, sens - filety takie są długie i cienkie, łatwo je przegotować, zaś zwinięcie pozwala lepiej panować nad ich gotowaniem. Poza tym NAPRAWDĘ ładnie wyglądają, szczególnie w tym daniu: biało-zielone zawijaski na tle intensywnie zielonego sosu, nieco ziół do ozdoby... Wiosna w środku (prawdziwej tym razem) zimy.
  • Indyk smażony z pomarańczą
    Szybkie, pachnące danie o marokańskich korzeniach. Do indyka pasuje ryż i *!*1888*!*.
  • Klasyczne ossobuco
    To przepis dla mojej przyjaciółki Halinki - długo przez nią wyczekiwany. Osoobuco wymaga pocięcia giczy cielęcej na poprzeczne plastry, co przez lata całe przekraczało wyobraźnię polskich rzeźników. Ostatnio jednak nastąpił wyraźny przełom i oto okazało się, że nic rzeźnikom nie straszne, że ciąć w poprzek potrafią i ba, czynią to nawet chętnie, wnioskując z obserwacji cielęcej podaży. W klasycznym mediolańskim przepisie nie dodaje się pomidorów, co bardzo mi odpowiada - w większości "włoskich" restauracji w Europie ossobuco dosłownie pływa w przecierze pomidorowym, co skutecznie zniechęca mnie do zamawiania tego właśnie dania. Poniższy przepis pochodzi od Anny Del Conte, znakomitej Włoszki piszącej po angielsku. Troszkę go zmodyfikowałam, ale tylko troszkę.




Podziel się linkiem:


Komentarze: