W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Rybki smażone wakacyjne

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Danie główne z ryb

Rybki smażone wakacyjne

Rybki smażone wakacyjne

Spędziłam kiedyś 2 tygodnie nad jeziorem, żywiąc się takimi rybkami, jakie udało się złowić - były to głównie płotki i krasnopiórki, ale trafiał się też czasem okoń albo i leszcz. W warunkach namiotowych najłatwiej po prostu taki połów usmażyć, może być na ognisku.

Kraj pochodzenia:

Liczba porcji: dowolna

Czas przygotowania: ekspresowe

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • dowolna ilość niedużych rybek (co się trafi albo uda złowić)
  • talerz mąki
  • olej do smażenia

Rybki smażone wakacyjne - Opis przyrządzania:

Rybki uśmiercamy w możliwie humanitarny sposób. Odcinamy głowy, potem przecinamy brzuch i usuwamy wnętrzności - jest to bardzo proste i nie należy się stresować. Starannie płuczemy, po czym skrobiemy z łusek i jeszcze raz płuczemy.
Rybki porządnie solimy wewnątrz i z zewnątrz, po czym obtaczamy w mące.
Patelnię stawiamy na ogniu i wlewamy sporo oleju. Kiedy będzie bardzo gorący, wkładamy rybki - nie za dużo naraz, powinny mieć trochę miejsca. Smażymy na ciemnozłoty kolor z obu stron, po czym przekładamy na talerz i smażymy resztę ryb.
Przy tak usmażonych rybach odpada problem ości (może z wyjątkiem leszczy...), gdyż wystarczy tylko wyjąć kręgosłup - reszta ości powinna usmażyć się na chrupko.
Oczywiście możemy rybki przyprawić, czym chcemy, a na koniec podać i ćwiartki cytryny, ale ten sposób jest najprostszy i - moim zdaniem - najlepszy.

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: rybna

Kiedy przygotować Rybki smażone wakacyjne: do zrobienia w ostatniej chwili

Okazja: codziennie

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: klasyczna

Wersja do druku



Podziel się linkiem:




Komentarze: