W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Mule po belgijsku

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Małe danie

Mule po belgijsku

Mule po belgijsku

Chociaż w Belgii mule podaje się na mnóstwo sposobów, ten przepis jest klasyczny i podstawowy i to do niego właśnie najbardziej pasują belgijskie frytki (choć ja wolę mule ze świeżą bagietką).

Kraj pochodzenia: Belgia

Liczba porcji: 4

Czas przygotowania: szybkie

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • 2 kg świeżych muli
  • cebula
  • 2 gałązki selera naciowego (wraz z liśćmi)
  • 2 łyżki masła
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • natka pietruszki

Mule po belgijsku - Opis przyrządzania:

Mule wrzucamy do zlewozmywaka. Puszczamy strumień zimnej wody i płuczemy skorupiaki, usuwając wszystkie połamane egzemplarze. Obecnie znakomita większość muli sprzedawana jest dopiero po starannym oczyszczeniu, nie ma więc potrzeby szorowania muli szczoteczką, ani usuwania tzw. brody.
Cebulę obieramy i drobno siekamy.
Seler naciowy myjemy i kroimy w plasterki, liście grubo siekamy.
Na dużej, głębokiej patelni rozpuszczamy masło, wrzucamy cebulę i gałązki selera (liście zostawiamy do dekoracji). Smażymy na średnim ogniu przez 3 minuty, aż cebula lekko zmięknie i się zeszkli (czyli straci biały kolor i zacznie stawać się transparentna).
Wlewamy wino, dodajemy sporo świeżo zmielonego pieprzu i zagotowujemy.
Wrzucamy przygotowane mule, mieszamy i przykrywamy patelnię dobrze dopasowaną pokrywką. Gotujemy mule na dużym ogniu przez 5 minut, często potrząsając patelnią. Jeśli większość muli po tym czasie jest już otwarta, patelnię zdejmujemy z ognia. Jeśli nie - gotujemy jeszcze 3 minuty. Po tym czasie wszystkie nadal zamknięte mule wyrzucamy.
Mule wraz z płynem od gotowania rozdzielamy między 4 talerze. Posypujemy z wierzchu liśćmi selera i siekaną natką. Podajemy natychmiast!

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: rybna

Kiedy przygotować Mule po belgijsku: do zrobienia w ostatniej chwili

Okazja: może być dla gości

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: klasyczna

Wersja do druku

Podobne do Mule po belgijsku przepisy:

  • Mule z masłem musztardowym
    Nietypowe, bardzo pyszne danie z muli. Najlepsza byłaby musztarda z Meaux, ale dobra, ziarnista musztarda z Dijon też jest tu na miejscu.
  • Zimowa sałatka z mulami
    Gorzkawe liście rozmaitych sałat, słona szynka parmeńska i łagodne mięso małży - doskonała kombinacja. Bardzo dobrze sałatka ta sprawdza się na przyjęciach bufetowych: ładnie się prezentuje, jest lekka i oryginalna, a poza tym zimowe sałaty nie więdną tak szybko pod wpływem sosu, jak zwykły to czynić delikatne sałaty letnie.
  • Mule po normandzku
    Klasyczne danie z normandzkiego wybrzeża, ze wszystkimi typowymi elementami: owocami morza, cydrem, calvadosem i śmietanką. Do popijania też najlepszy byłby wytrawny normandzki cydr, zaś do wycierania talerza z pysznego sosu przyda się chrupiąca bagietka.
  • Mule zapiekane z warzywami
    Kremowe zapiekanki ze świeżych muli - danie nie tylko smaczne, ale i praktyczne, bo można przygotować wszystko wcześniej i tylko na ostatnie 20 minut wstawić do piekarnika (wówczas pieczemy mule 15 minut, żeby dobrze się rozgrzały, a na kolejne 5 minut włączamy opiekacz).
  • Sałatka z muli z rzodkiewkami
    Wiosenna sałatka z moich ukochanych skorupiaków, z pysznym i oryginalnym sosem. Świetna na kolację, z dodatkiem chrupiącej bagietki lub żytniego chleba.




Podziel się linkiem:


Komentarze:

Natalia Korcelli, 2011-11-21 15:59:55
Aczkolwiek - przyznaję - uwagi są ogólnie słuszne ;-)
Moja ocena: 5

Natalia Korcelli, 2011-11-21 15:11:36
A - i jeszcze jedno: przecież nie piszę nic o moczeniu muli, tylko o ich wypłukaniu. Jestem zresztą osobiście zwolenniczką nowoczesnego podejścia pod tytułem: przed gotowaniem wyrzucamy tylko mule połamane, zaś po ugotowaniu - zamknięte.
Moja ocena: 5

Natalia Korcelli, 2011-11-21 15:03:26
Po pierwsze - autorka, nie autor. Po drugie - przecież nic nie pisałam o pietruszce korzeniowej, tylko o natce, która jest niesłychanie w Belgii popularna. Po trzecie - Belgowie używają selera korzeniowego bardzo rzadko. Po czwarte - nigdy nie widziałam, żeby go dali do muli. Po piąte - zamiast pietruszki korzeniowej używa się pasternaku, a konia z rzędem temu, kto jedno od drugiego po ugotowaniu odróżni.
Moja ocena: 5

o, 2011-11-21 14:37:12
a i jeszcze jedno- podczas czyszczenia muli (jak pisze autor- o lie zajdzie potrzeba) nie należy ich zbyt długo moczyć, bo pootwierają się i będziemy mieli zabawę z ich zamykaniem (stukając skorupką o blat stołu), bo otwartych nie powinno się gotować. Pozdrawiam i życzę smacznego!
Moja ocena: brak oceny

o, 2011-11-21 14:34:08
przepis super, jest tylko jedno ALE- w Belgii, podobnie jak w Holandii w zasadzie nie używa się pietruszki korzeniowej. Jest ją bardzo trudno kupić, a jeśli występuje, to w wersji ekologicznej, czyli w kosmicznej cenie. Mi do muli pietruszka bardzo pasuje, choć Belg podałby je raczej z marchewką bądź selerem korzeniowym.
Moja ocena: 5

z, 2010-09-03 13:39:16
Sezon na mule w pełni! Hurra!!!
Moja ocena: 4