W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy)

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Sałatki

Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy)

Soczewica z owerniackiego Puy - drobna i ciemnozielona - jest uważana za najlepszą na świecie i chroniona jest apelacją AOC. Apelacja, czy nie, soczewica jest naprawdę znakomita, więc szczerze polecam tę popularną w Owernii sałatkę!

Kraj pochodzenia: Francja-Owernia

Liczba porcji: 4

Czas przygotowania: szybkie

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • cebula
  • 4 plasterki surowej szynki (najlepiej z Owernii)
  • 500 g (1/2 kg) soczewicy z Puy
  • łyżka tłuszczu z kaczki
  • listek laurowy
  • gałązka świeżego tymianku
  • 2 łyżki czerwonego octu winnego
  • łyżka ostrej musztardy
  • 1/2 szklanki oleju z orzechów włoskich
  • 100 g wędzonego boczku
  • garść listków natki pietruszki
  • ewentualnie jajka w koszulkach do podania

Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy) - Opis przyrządzania:

Cebulę obieramy i drobno siekamy.
Szynkę kroimy w cienkie paseczki.
Soczewicę wsypujemy do garnka, wlewamy dużo zimnej wody i stawiamy na średnim ogniu. Kiedy się zagotuje, soczewicę odcedzamy na sitku.
Do tego samego garnka wkładamy łyżkę smalcu z kaczki (w Owernii ten tłuszcz jest wysoko ceniony, ale jeśli nie mamy go akurat pod ręką, dajemy zwykły smalec). Kiedy się zagrzeje, wrzucamy cebulę i szynkę i smażymy, mieszając, aż cebula zrobi się szklista.
Teraz wrzucamy odcedzoną soczewicę, listek i tymianek, mieszamy i dolewamy tyle gorącej wody, żeby sięgała ze 3 cm nad soczewicę. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu, aż soczewica będzie miękka i wchłonie niemal całą wodę.
W tak zwanym międzyczasie robimy sos: mieszamy ocet z musztardą, po czym dolewamy po trochu, cały czas mieszając, olej z orzechów. Solimy i (pardon) pieprzymy do smaku.
Ugotowaną soczewicę zdejmujemy z ognia, wyjmujemy listek i tymianek. Odstawiamy do przestygnięcia, po czym wlewamy sos i mieszamy. Teraz odstawiamy do zupełnego wystygnięcia.
Boczek kroimy w zgrabną kosteczkę.
Tuż przed podaniem stawiamy teflonową patelnię na ogniu. Kiedy będzie gorąca, wrzucamy kostki boczku i smażymy, odlewając tłuszcz, aż powstaną chrupiące, złote skwareczki.
Natkę myjemy, osuszamy i drobno siekamy.
Sałatkę mieszamy z natkę, posypujemy skwarkami i natychmiast podajemy.
Tradycyjnie na porcji sałatki kładzie się jeszcze jajko w koszulce - wówczas rozlewające się żółtko tworzy dodatkowy element sosu.

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: warzywa

Kiedy przygotować Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy): do zrobienia w ostatniej chwili

Okazja: codziennie

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: klasyczna

Wersja do druku


Podobne do Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy) przepisy:

  • Sałatka z soczewicy z jajkiem
    Sałatka-posiłek z mojej ulubionej brązowej soczewicy. Najlepsza do tego celu jest francuska soczewica z Puy lub doskonała, drobna soczewica z włoskiej Umbrii.
  • Soczewica jako jarzynka do mięsa
    W noworocznym czasie powinno się jeść dużo soczewicy - tak twierdzą Włosi (konkretnie jedzą oni soczewicę w sam Nowy Rok, ale możemy chyba to rozszerzyć). Każde ziarenko symbolizuje bowiem złotą monetę - a to każdemu się przyda w czasach zagrożenia spowolnieniem gospodarki.
  • Niemiecka sałatka z kapusty na ciepło
    Niemcy o kapuście wiedzą dużo - o zwykłej, o kiszonej, o czerwonej... Ta heska sałatka z białej kapusty jest przepyszna, doskonale pasuje do wszelkich dań z wieprzowiny (o której Niemcy wszak też sporo wiedzą) oraz do mielonych kotletów.
  • Sałatka późnego lata
    Papryka i cukinia, mocno czosnkowy sos z pomidorami - znakomita kolacyjna sałatka na ciepły wrześniowy wieczór.
  • Staroświecka sałatka z kalafiora z boczkiem
    "Staroświecka", bo w naszych dietetycznych czasach nikt nie śmiałby już wymyślać dania, które zawierałoby i boczek, i żółty ser, i majonez... Ale raz na jakiś czas, po wyczerpującym jesiennym spacerze, jeśli obiecamy, że potem już tylko cienka zupka z cukinii, tofu i chudy biały serek, to może nam nie zaszkodzi? W końcu w sałatce jest też kalafior, papryka i cebulka - wszystko bardzo zdrowe! A ja mam sentyment do tych amerykańskich sałatek - siermiężnie prostych, niezdrowych, właściwie bez polotu, za to robionych niezawodnie na każdą uroczystość rodzinną, niesionych do przyjaciół jako specjalność domu, wspominanych z czułością przez pokolenie mikrofali: "Pamiętasz sałatkę Cioci Betty? To było coś!"


Podziel się linkiem:




Komentarze: