W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Moje rodzinne wigilijne paszteciki z grzybami

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Danie główne

Moje rodzinne wigilijne paszteciki z grzybami

Bez tych pasztecików moja Rodzina nie usiądzie spokojnie do wigilijnego stołu. Tradycyjnie w Wigilię nie jemy żadnych pierogów ani uszek, ale wszyscy uwielbiamy suszone grzyby, a nasze paszteciki - szczerze mówiąc, po prostu naleśniki z grzybowym nadzieniem - są chyba najlepszym sposobem ich spożywania. Doskonale pasują do barszczu, szczególnie jeśli posmaruje się je sosem chrzanowym. Tak, brzmi to dziwnie, ale suszone grzyby doskonale komponują się z chrzanem, nie wierz gębie, połóż na zębie.

Kraj pochodzenia: Polska

Liczba porcji: 4-6

Czas przygotowania: szybkie

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • 100 g suszonych grzybów (no co tu kryć - najlepiej prawdziwków)
  • spora cebula
  • czubata łyżka masła
  • 2 jajka
  • ewentualnie nieco tartej bułki
  • 12 naleśników (Naleśniki podstawowe)
  • łyżka-dwie masła do odsmażania
  • Sos chrzanowy najlepszy do podania

Moje rodzinne wigilijne paszteciki z grzybami - Opis przyrządzania:

Grzyby płuczemy na dużym sitku, wkładamy do garnka i zalewamy wrzątkiem tak, by grzybki zaczęły pływać. Przykrywamy i odstawiamy na 1/2 godziny. Po tym czasie stawiamy garnek z grzybami na ogniu, zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem, aż grzyby będą miękkie - to zależy od rodzaju grzybów i sposobu ich suszenia, więc trudno powiedzieć, ile to będzie trwało, ale powiedzmy, że godzinę.
Ugotowane grzyby odcedzamy na sicie, ale płynu z gotowania nie wylewamy! Przyda się przy przyrządzaniu barszczu lub jako podstawa zupy grzybowej...
Lekko przestudzone grzybki drobno siekamy lub przekręcamy przez maszynkę.
Cebulę obieramy i drobno siekamy.
Sporą patelnię stawiamy na ogniu, wkładamy doń masło, a kiedy się zagrzeje, wrzucamy cebulkę. Smażymy, co jakiś czas mieszając, aż cebulka się zeszkli.
Teraz dokładamy do cebulki zmielone lub posiekane grzyby, ogień zmniejszamy i podgrzewamy, co jakiś czas mieszając, aż większość płynu wyparuje.
Do gorącej grzybowej masy wbijamy jajka i szybko mieszamy, żeby się dobrze połączyły z innymi składnikami - powinny zupełnie zniknąć, gdyż ich podstawowym zadaniem w tym kontekście jest masę zagęścić.
Jeśli masa grzybowa jest na nasze oko zbyt płynna, możemy dosypać nieco tartej bułki.
Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy i studzimy.
Dzielimy masę na 12 części. Każdy naleśnik smarujemy równomiernie przypadającą mu ilością masy grzybowej i zwijamy w ciasny rulonik.
Kiedy przyjdzie czas na podanie naszych pasztecików, odsmażamy je na złoto na gorącym maśle, po czym podajemy z miseczką sosu chrzanowego, który oczywiście nie jest obowiązkowy, ale naprawdę nadaje pasztecikom-naleśnikom inny smakowy wymiar!

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: wegetariańska

Kiedy przygotować Moje rodzinne wigilijne paszteciki z grzybami: można zrobić wcześniej

Okazja: może być dla gości

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: tradycyjna

Wersja do druku


Podobne do Moje rodzinne wigilijne paszteciki z grzybami przepisy:

  • Ficelles picardes
    Specjalność Pikardii - krainy w północnej Francji. Możemy nafaszerowane naleśniki zwinąć i zapiec w śmietanie z serem, możemy też zrobić z nich "woreczki" i zawiązać je kawałkiem szczypiorku.
  • Grzyby smażone po francusku
    Jesienne małe danko, doskonałe pod kieliszek wina. Uwaga! - świeża bagietka niezbędna! Grzyby w ten sposób przyrządzone mogą też być dodatkiem do pieczonego lub smażonego mięsa.
  • Pasztet z leśnymi grzybami Pasztet z leśnymi grzybami
    Ten luksusowy (choć w rezultacie niedrogi) pasztet jest na najwyższym miejscu na mojej liście "do zrobienia wkrótce" -- o ile, oczywiście, da się jakoś uzbierać te półtora kilo mieszanych grzybów... Na pewno wiecie, jak się sprawdza, czy pasztet jest dobrze przyprawiony? Trzeba usmażyć małą kulkę masy, wystudzić i zjeść - wtedy wiadomo, czy daliśmy dostatecznie dużo soli i przypraw.
  • Grzyby po węgiersku (w każdym razie z papryką)
    Prawdziwy wegetariański gulasz - grzyby dusimy w sosie śmietanowym i zawiesistym, z dodatkiem dobrej węgierskiej mielonej papryki. Z kaszą gryczaną i buraczkami nadają się nawet na niedzielny obiad, ale naprawdę najlepsze są z dodatkiem małych kładzionych kluseczek.
  • Bigos, po prostu bigos
    To jest prawdziwie staroświecki bigos - ciemny, 3 dni gotowany, bez dodatku pomidorów, intensywny w smaku. Niegdyś bigos był daniem śniadaniowym, ale czasy i obyczaje się zmieniły i teraz najlepiej podać go na obiad - z kartoflami lub chlebem.


Podziel się linkiem:




Komentarze: