W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies.
X

Piece of cake

Jesteś w: Przepisy kulinarne / Przepisy / Dal z zielonej soczewicy z cebulką

Menu


Wasze komentarze

Ciekawostki i specjały kulinarne wprost do Twojej skrzynki. Podaj adres e-mail:


Partner

Dodaj Gazetkę do Google


Danie główne

Dal z zielonej soczewicy z cebulką

Sabud dal, danie z zielonej soczewicy z dużą ilością typowych dla Indii przypraw, jest świetnym i zdrowym (strączkowe!) daniem obiadowym dla każdego, kto nie przepada za mięsem. Jak zwykle - długa lista składników, za to samo przygotowanie - banalnie proste. Dal podajemy z indyjskim pieczywem, np. parathą, naan lub roti (uwielbiam wszystkie indyjskie placki!).

Kraj pochodzenia: Indie

Liczba porcji: 4

Czas przygotowania: szybkie

Stopień trudności: łatwa

Składniki:

  • 350 g zielonej soczewicy
  • 1/2 łyżeczki turmeriku*
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki ziaren fenugriku (kozieradki)*
  • łyżka startego świeżego imbiru
  • 2 pomidory
  • 2 cebule
  • 6 ząbków czosnku
  • 2 łyżki oleju z orzeszków ziemnych (lub ghee*)
  • 2 łyżeczki ziarenek kminu rzymskiego
  • 4 goździki
  • 1/2 łyżeczki garam masala*
  • garść listków kolendry do posypania

Dal z zielonej soczewicy z cebulką - Opis przyrządzania:

Soczewicę płuczemy na sicie i wkładamy do garnka. Dodajemy szczodrą łyżeczkę soli, turmerik, paprykę, fenugrik i imbir. Wlewamy 5 szklanek wody i stawiamy na ogniu. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień, garnek przykrywamy i gotujemy soczewicę mniej więcej 40 minut, aż cały płyn zostanie wchłonięty, a soczewica będzie miękka (sprawdzamy w trakcie gotowania, czy woda się zbyt szybko nie wygotowuje i ewentualnie ciut dolewamy).
Pomidor myjemy i grubo siekamy. Dodajemy do soczewicy tuż przed końcem gotowania.
Cebule obieramy i kroimy w cienkie plastry.
Czosnek obieramy i drobniutko siekamy.
Na patelni rozgrzewamy olej (jeśli nie mamy na obiedzie wegan, możemy smażyć cebulę na ghee). Wrzucamy kmin rzymski i goździki i smażymy na sporym ogniu, aż zaczną podskakiwać i trzaskać.
Wrzucamy cebulę i czosnek i smażymy, mieszając co jakiś czas, aż cebula będzie rumiana. Zdejmujemy z ognia i połowę przekładamy na kawałek papieru kuchennego, do odsączenia z tłuszczu.
Resztę cebuli z czosnkiem i tłuszczem dodajemy do soczewicy (jeśli jest już gotowa) i mieszamy.
Posypujemy dal resztą cebulki, garam masala i kolendrą, po czym podajemy z indyjskim pieczywem.

* Turmerik (zwany też kurkumą)
* Fenugrik (fenugreek) czyli kozieradka
* Ghee
* Garam masala

Temperatura podawania: ciepła

Główny składnik: wegetariańska

Kiedy przygotować Dal z zielonej soczewicy z cebulką: można zrobić wcześniej

Okazja: codziennie

Grupa konsumenta: dla każdego

Styl potrawy: klasyczna

Wersja do druku


Podobne do Dal z zielonej soczewicy z cebulką przepisy:

  • Owerniacka sałatka z soczewicy (oczywiście z Puy)
    Soczewica z owerniackiego Puy - drobna i ciemnozielona - jest uważana za najlepszą na świecie i chroniona jest apelacją AOC. Apelacja, czy nie, soczewica jest naprawdę znakomita, więc szczerze polecam tę popularną w Owernii sałatkę!
  • Soczewica jako jarzynka do mięsa
    W noworocznym czasie powinno się jeść dużo soczewicy - tak twierdzą Włosi (konkretnie jedzą oni soczewicę w sam Nowy Rok, ale możemy chyba to rozszerzyć). Każde ziarenko symbolizuje bowiem złotą monetę - a to każdemu się przyda w czasach zagrożenia spowolnieniem gospodarki.
  • Warzywne bhajis (indyjskie racuszki) z migdałami
    Pyszne indyjskie racuszki z warzyw z rozmaitymi przyprawami. Podajemy na gorąco, póki są chrupiące.
  • Ziołowa sałatka z soczewicą
    Taka treściwa sałatka starcza za całą kolację (plus pieczywko, rzecz jasna). Możemy też zabrać ją na piknik (w plastikowym, dobrze zamykanym pojemniku), zwłaszcza, że najwygodniej je się ją łyżką!
  • Harira (marokańska zupa na Ramadan)
    Byłam ostatnio z przyjaciółką w znakomitej brukselskiej restauracji marokańskiej La Kasbah. Jadłam tam klasyczną, niesłychanie smaczną zupę z suszonych roślin strączkowych - harirę. Ponoć tradycyjnie jada się ją po zachodzie słońca w okresie Ramadanu, pogryzając suszonymi figami i daktylami. Mocno ją sobie przyostrzyłam harissą... Coś wspaniałego!


Podziel się linkiem:




Komentarze: